Gdy się ocknęłam znajdowałam się w jakimś pokoju.Obok mnie siedziała Sally,na szczęście przytomna.Gdy zobaczyła,że się ruszam podbiegła do mnie i przytuliła mnie.Nagle dopadł mnie silny ból głowy.Sally natychmiast zwolniła uścisk,a ból minął.
-Jak się czujesz?-zapytała Sally sprawdzając czy mam gorączkę.
-Żyję-odpowiedziałam oschle
-Serio nawet teraz musisz być obrażona?-spytała Sally
-Dobra spoko.Już jest OK-odpowiedziałam bardziej żywo
Nagle usłyszałam kroki na korytarzu.Momentalnie się zerwałam i wyciągnęłam z kieszeni scyzoryk(zapomniałam wspomnieć,że Jasmine nosi w wewnętrznej kieszeni kurtki scyzoryk).Drzwi powoli się otworzyły i ujrzałam w nich Mangle. Schowałam scyzoryk z powrotem do kieszeni,ponieważ mimo że straciłam przytomność to pamiętam,że uratowała mi życie.
-Jak się czujesz?Byłaś nieprzytomna przez pół nocy...-zaczęła
-Jest OK.Dzięki tak w ogóle.Uratowałaś mi życie-odpowiedziałam uśmiechając się
-Toy Freddy został zamknięty w archiwum.Chciałam mieć pewność,że nikogo już nie skrzywdzi-powiedziała pokazując głową na pokój z którego dobiegały dźwięki walenia w drzwi.
-Jak w ogóle straciłam przytomność?-spytałam Mangle
-Właśnie dlatego powiedziałam "skrzywdzi".To...właśnie Toy Freddy czymś rzucił w ciebie.Prawdopodobnie był to środek nasenny-powiedziała Mangle pokazując rozbitą buteleczkę
-Ale dlaczego?Co takiego mu zrobiłam?-spytałam już nic nie rozumiejąc
-Wiesz...młodsze wersje animatronów mają inny system.Gdy ktoś utrzymuje z nimi kontakt wzrokowy dłużej niż 5 sekund zaczynają wariować i chcą zabijać-powiedziała Mangle z lekko przerażoną miną
-Ale ty też jesteś młodszą wersją-wtrąciła się Sally
-Tak ale ja nie chcę być morderczynią.Mam inny system-powiedziała Mangle z "obrażoną" miną
-Okej spoko-odpowiedziała Sally i wyszła z pokoju
Gdy wyszła Mangle przymknęła drzwi i spojrzała się na mnie.
-Mam do ciebie bardzo ważne pytanie-zaczęła z śmiertelnie poważną miną
-O co chodzi?-spytałam trochę przestraszona
-Widzisz...gdy upadłaś lekko zsunęła ci się kurtka...zobaczyłam,że całe prawe ramię masz zakrwawione.Wiem,że to nie moja sprawa ale czy mogę wiedzieć skąd masz te blizny?-spytała Mangle
Spojrzałam na nią,a później na swoje ramię.Powoli ściągnęłam kurtkę żebyśmy obie miały widok na to o czym rozmawiamy.
-Te rany do ślad po najgorszym wydarzeniu w moim życiu-zaczęłam
-Po tym pobiciu?-spytała lisica otwierając szerzej oczy
-Nie.To trochę dłuższa historia-odpowiedziałam z łzawiącymi oczami.
-To możesz mi wszystko opowiedzieć-powiedziała Mangle i usiadła obok mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz