piątek, 24 kwietnia 2015

Krótka informacja

  Cześć.Chciałam was poinformować,że zaczęłam pisać już opowiadanie o córce Purple Guy'a. Mam nadzieję,że się wam spodoba tak jak to opowiadanie:) A pro po.Bardzo,bardzo dziękuję za ponad 600 wyświetleń:)Jesteście naprawdę kochani.Nie spodziewałam się 300,a tu 600.Jesteście niesamowici:)
LINK DO CÓRKI PURPLE GUY'A---------->purpleguymonster.blogspot.com
Jeszcze raz wielkie dzięki i do zobaczenia w nowym rozdziale, na razie!:)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Rozdział 14.Że co proszę?

  -Fritz przynieś apteczkę.Będziemy jej potrzebować-powiedziała Sally mierząc mnie wzrokiem
Chłopak wstał i chciał już wyjść z pokoju,ale zagrodziłam mu drogę.
-Nie potrzeba.Dobrze się czuję-powiedziałam próbując zachować pozory
-Jasie,ale to są naprawdę poważne rany.A jak Mike to zobaczy?-spytała Sally patrząc na mnie zatroskanym wzrokiem

wtorek, 21 kwietnia 2015

Pół rozdział 13.W obronie przyjaciół.[Cz.2]

  W końcu usłyszałam jak stanął na podłodze.Stałam tyłem więc go nie widziałam,ale czułam na sobie jego wzrok.Potem usłyszałam szczęk żelaza(chyba nie muszę wam mówić,że to nóż) i powolne kroki.Zbliżał się w moją stronę.
-Zginiesz-wyszeptał
Odwróciłam się w jego stronę.Moje oczy zmieniły się w delikatne szparki koloru żółtego.Stałam pokazując tylko swój lewy profil.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Pół rozdział 13.W obronie przyjaciół [Cz.1]

   Oglądaliśmy różne instrukcje,książki i rachunki.Natknęliśmy się nawet na kilka pojedynczych  ksiąg dotyczących poszczególnych animatroników. Były kolejno uporządkowane:
-Freddy
-Bonnie
-Chica
-Foxy
-Mangle
oraz...nijacy Balloon Boy i marionetka.Nie znam ich,ale wyglądali interesująco.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Informacja.

  Przepraszam,że to nie rozdział ale mam kilka pomysłów i muszę was spytać o opinię.Więc sprawa numer jeden:
-Czy chcielibyście żeby Jasmine była w ciąży?
Wiem,że to zrąbany pomysł,ale jak dla mnie nawet fajny.Chcę tylko poznać waszą opinię żeby nie było.Także piszcie w komentarzach co o tym sądzicie.

Rozdział 12.Kto siedział w biurze?

  W naszym biurze siedział Purple Guy-znany jako Vincent. Na nasze szczęście był odwrócony tyłem do nas więc nie musieliśmy się wiele namyślać czy zostać.Powoli się cofaliśmy uważając na najmniejszy krok.W końcu gdy doszliśmy do jakiegoś pomieszczenia schowaliśmy się tam,a Fritz zabarykadował drzwi-na wszelki wypadek.Dopiero po chwili zorientowaliśmy się,że siedzimy w pokoju Mangle. Przerażona i bliska łez popatrzyłam na nią.
-Co...się stało?-spytała
-Ktoś siedzi w naszym biurze.Prawdopodobnie to wasz zabójca-odpowiedziała Sally przytulając się do Fritza

piątek, 10 kwietnia 2015

Rozdział 11.Ale mi się nie chce

   Godzinę przed rozpoczęciem pracy obudziła mnie Sally.Powiedziała,ze musimy się już zbierać.
-Ale mi się nie chce-zaczęłam marudzić
-Wstawaj.Musimy iść-powiedziała Sally
-Nie chce mi się.Idź sama-powiedziałam naciągając kołdrę na głowę.Jednak Sally wiedziała gdzie uderzyć.Zaczęła mnie łaskotać,a ja próbowałam ją zrzucić.
-Nie,nie przestań-powiedziałam śmiejąc się co drugie słowo

środa, 8 kwietnia 2015

Rozdział 10.Kłótnia.

  Gdy zasnęłam zaczęły śnić mi się koszmary.Pamiętam tylko jeden.Opowiem o nim w skrócie:
Szłam opustoszałym korytarzem pizzerii.Była noc. Nagle pojawił się cień jakiejś postaci.Nie był to animatronik tylko człowiek. Nagle jego twarz wyszczerzyła się w psychicznym,nieludzkim uśmiechu. Zaczął do mnie podchodzić.Cofałam się,aż nie mogłam już dalej ponieważ był koniec korytarza.Nagle się na mnie rzucił.Słyszałam tylko krzyk,a potem napis "It's me"...napisany krwią.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Rozdział 9.Mike i Fritz

 -Szczerze miałam taką ochotę-powiedziałam po czym się zaśmiałam
Szłyśmy tak i gadałyśmy gdy nagle zobaczyłyśmy w holu jakiegoś mężczyznę.Zaczął powoli się do nas zbliżać.
-Cześć skarbie-powiedział
-Mike.Nareszcie.Czekałam na ciebie-powiedziałam i go przytuliłam

niedziela, 5 kwietnia 2015

Rozdział 8.Ja nigdy nie kłamię.

 Pochyliłam się nad robotem,a ten powoli podniósł głowę.
-Witam ponownie-powiedziałam uśmiechając się
-Po co przyszłaś?-spytał Old Freddy
-Mam za zadanie naprawić tego oto pana-odpowiedziałam prezentując Bonniego

sobota, 4 kwietnia 2015

Rozdział 7.Przestań.

 -Prawda?-spytała tym razem bardziej groźnie
 -Tak-odpowiedziałam starając się nie rozpłakać choć byłam na skraju załamania nerwowego
Mangle chyba to zauważyła bo postanowiła już nie pytać mnie o nic.Po prostu wstała i wyszła ponieważ musiała coś załatwić.W tym samym czasie Sally siedziała w pokoju seciurity,gdy nagle w wentylach zobaczyła Toy Bonniego po czym nawiązała z nim kontakt wzrokowy. Toy Bonnie jedną

Rozdział 6.Opowieść Jasmine

" Gdy miałam 12 lat szłam ulicą.Rozmyślałam o przeprowadzce do nowego miasta.W pewnym momencie zauważyłam starszą kobietę.Nie wiem czemu dopiero teraz spostrzegłam,że ulice są puste.Staruszka zaczęła iść w moją stronę.Trochę się przestraszyłam,więc zaczęłam uciekać.Nagle

Rozdział 5.Nowa przyjaciółka

 Gdy się ocknęłam znajdowałam się w jakimś pokoju.Obok mnie siedziała Sally,na szczęście przytomna.Gdy zobaczyła,że się ruszam podbiegła do mnie i przytuliła mnie.Nagle dopadł mnie silny ból głowy.Sally natychmiast zwolniła uścisk,a ból minął.
-Jak się czujesz?-zapytała Sally sprawdzając czy mam gorączkę.

piątek, 3 kwietnia 2015

Przedstawienie postaci[Jakby co.To nie rozdział]

Cześć.Tego posta chciałabym poświęcić na przybliżenie wam wyglądów i charakterów postaci oraz dopowiedzenie kilku słów o mojej opowieści.

Jasmine
Jakby co ogon i uszy są sztuczne.
Charakter:
Jasmine jest bardzo wrażliwa na cudzą krzywdę(o czym zresztą się dowiadujemy się w 4 rozdziale)
Oprócz tego ma sekretną umiejętność.Panuje nad nią siła która

środa, 1 kwietnia 2015

Rozdział 4.Spadaj.Mam plany na wieczór

 Wychodząc spotkałam Sally.Powiedziała,ze Alex już wyszedł i mamy 10 minut do rozpoczęcia pracy.
-Nasza praca polega na pilnowaniu tych robocików-powiedziała Sally znudzonym głosem
-To fajnie.Pójdę do naszego pokoju-powiedziałam lekceważącym tonem

Rozdział 3.Czy starsze znaczy gorsze?

 -Już dobrze?-zapytała Sally z nutką niepewności.
-Tak w porządku-powiedziałam już normalnym głosem
-Musisz nauczyć się to kontrolować-powiedziała Sally
-Wiem,ale to teraz najmniejszy problem.Skupmy się na tym co się wydarzyło w pizzerii-odparłam
-Załatwiłam nam pracę. Sama niedawno mówiłaś,że potrzeba nam pracy.To jest.-powiedziała już weselsza