poniedziałek, 15 czerwca 2015

Rozdział 22.Oświadczyny

     Cała trójka patrzyła na mnie z zachwytem.Gdy staliśmy już przy  scenie Toy Bonnie i Toy Chicka zauważyli nas.Momentalnie się na nas rzucili,ale specjalnie daliśmy się złapać.
-Szefie!Mamy ich!-krzyknął Toy Bonnie
Patrzyłam na niego uśmiechając się chamsko.Brak reakcji ze strony Toy Freddiego zaniepokoił ich.Gdy się na mnie spojrzał od razu skumał o co chodzi.Dla pewności spytał się tylko:
-T-ty go p-pokonałaś?
-Tak.A wiesz co to oznacza?Że teraz ja tu rządzę i macie mnie PUŚCIĆ!-Wykrzyknęłam ostatnie słowo po czym się wyrwałam,a następnie popatrzyłam się na nich z satysfakcją.
-Teraz ja tu rządzę i nie życzę sobie takich sytuacji zrozumiano?-spytałam zła
Oni patrzyli na mnie tępym wzrokiem więc powtórzyłam pytanie tylko głośniej bo chyba nie usłyszeli :)
-ZROZUMIANO?!
Pokiwali twierdząco głowami przerażeni.Ich strach dawał mi siłę.Tak jakby karmiłam się ich strachem. Odwróciłam się na pięcie i poszłam do pokoju security.Mike poszedł za mną,ale mrugnął do Sally i Fritza.Jakby mieli coś do ukrycia przede mną.Gdy dotarliśmy na miejsce usiadłam na biurko,a Mike usiadł obok mnie i mnie przytulił.Przez chwilę milczeliśmy,ale w końcu Mike się odezwał:
-Kochanie.Chciałem o czymś z tobą porozmawiać...-zaczął
-Słucham-odpowiedziałam patrząc na niego
-Więc...znamy się bardzo długo i...wiesz jak cię kocham,prawda?-spytał również patrząc na mnie
-Wiem-odpowiedziałam
-I dlatego chciałbym żeby ta miłość trwała wiecznie-powiedział po czym wyjął małe czerwone pudełeczko w kształcie serduszka.-Otwórz-dodał
Powoli otworzyłam pudełeczko.W środku był złoty pierścionek z brylantem.Musiałam przygryźć wargi żeby się nie popłakać.
-Jasmino Johnson.Czy uczynisz mnie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie i wyjdziesz za mnie?-spytał
Przez chwilę się na niego patrzyłam,ale po chwili odpowiedziałam:
-Mike ja...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz