środa, 27 maja 2015

Rozdział 17.No to wracamy do gry.

   -Tak-odpowiedział krótko
Chwileczkę....sprawdzę go jeszcze raz.Tak na wszelki wypadek.
-A pamiętasz kim jesteś?-spytałam podejrzliwie
-Tak.Nie musisz mnie sprawdzać Jasmine-odpowiedział krzyżując ręce i robiąc obrażoną minę
Niebieski królik wyszedł z pomieszczenia i skierował się w stronę show stage. Odetchnęłam z ulgą i  spojrzałam na zegarek. Była piąta.Pożegnałam się z marionetką i wyszłam z kącika nagród.Chciałam być już w biurze.Gdy dotarłam na miejsce zastałam Toy Freddie'go i Toy Chicę prowadzących rozmowę z Sally i Fritzem.Widać było,że się kłócili.Chcąc podsłuchać ich rozmowę i dalej pozostać niezauważona zmieniłam się w dym i skierowałam się ku górze by z sufitu móc wszystko słyszeć.
-Skoro Toy Bonnie został naprawiony to możecie usunąć ze sceny tego waszego śmiecia.Nie jest nam do niczego potrzebny-powiedział Toy Freddy z pogardą
Co?!Jak on śmiał tak nazywać Bonniego?!Za chwilę ja mu zrobię śmiecia z twarzy.Już nigdy się nie pojawi na scenie.
-Uspokójcie się. Jasmine może was usłyszeć-odpowiedziała Sally rozglądając się przerażona po pomieszczeniu
-A co mnie ona obchodzi?Żałosna dziewczynka która udaje,że ma jakąś wielką moc-powiedział Toy Freddy lekceważącym i lekko złym głosem
O NIE!Tego za wiele!Nie pozwolę się obrażać!Dalej będąc w mojej gazowej postaci zmieniłam się w cień z dwoma świecącymi punkcikami zamiast oczu.Były koloru czerwonego.Rozwarłam szczękę pełną ostrych kłów i zaczęłam sunąć tu i tam chcąc zasiać strach.Od czasu do czasu szeptałam też jakieś niezrozumiałe słowa,które magicznie odbijały się echem po całym pokoju.Widać,że poskutkowało bo Toy Freddy i Toy Chica zaczęli się wycofywać i rozglądać przerażonym wzrokiem.
-K-kto tu jest?-wyjąkał Toy Freddy przerażony
-Twój koszmar-wyszeptałam
Toy Chica krzyknęła i uciekła gdzie pieprz rośnie.Natomiast Freddy jeszcze chwilę stał po czym również uciekł.Najlepsze było to,że Sally i Fritz w ogóle się nie przejmowali mną.Wiedzieli,że to ja i nic im nie zrobię.Zadowolona z siebie wróciłam do mojej normalnej postaci.Popatrzyłam na nich po czym się uśmiechnęłam i zaśmiałam.
-No to wracamy do gry-powiedziałam radosnym tonem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz